Szkolne koło PTTK nr 3, działające przy Szkole Podstawowej i Gimnazjum w Zaczerniu zorganizowało w dniach: 30.09 - 01.10.2006 r. rajd do Ustrzyk Górnych.
Zbiórka odbyła się o godzinie 4.40 (wow!) na stacji PKS w Rzeszowie. Na wyjazd zdecydowało się sześć osób: Monika, Dominika, Sylwia, Ania, Konrad, Tomek, którzy wyruszyli w drogę pod czujnym okiem naszego opiekuna - pana Marcina Kowalskiego.
Czekając na PKS zdarzył się śmieszny incydent, jedna z koleżanek o mały włos zostawiłaby śpiwór na stacji. Autobus (o dziwo!) się nie spóźnił i wyjechaliśmy punktualnie (zgodnie z planem o godzinie 5.00). Kiedy dotarliśmy na miejsce, zakwaterowaliśmy się w hoteliku "Biały". Zostawiwszy bagaże ruszyliśmy w trasę. Naszym celem było zdobycie dwóch szczytów: Tarnica (1346m n.p.m.) oraz Połonina Caryńska (1297m n.p.m.).
Najpierw ruszyliśmy czerwonym szlakiem na Tarnicę (uff... było ciężko, ale było warto tam pujśc, gdyż widoki były cudowne!).
Po trudach wędrówki nadeszła oczekiwana chwila... odpoczynek i odświeżający prysznic. Następnie posililiśmy się (spożywaliśmy "zupki chińskie" mniam... pychota). Kiedy "akumulatory" na dalszą drogę zostały naładowane wyszliśmy "na miasto" - do "centrum" (a to centrum to kilka sklepów i barów, co nas trochę zdziwiło). Dzień zakończył się bardzo miło - piekliśmy kiełbaski przy ognisku. Około godziny 21.00 udaliśmy się do naszych pokoi, ale nikt nie myślał o spaniu. Do późnych godzin wieczornych graliśmy w karty (mimo ciszy nocnej, którą mieliśmy o godzinie 22.00). nazajutrz pierwsze kroki skierowaliśmy do kościoła. Po mszy poszliśmy w góry, na Połoninę Caryńską. Kiedy wyszliśmy na szczyt bardzo wiało, dlatego wszyscy poubieraliśmy zimowe czapki. Było bardzo zimno. Krocząc szlakiem spotkaliśmy wielu turystów. Gdy zeszliśmy do Ustrzyk, wzięliśmy swoje bagaże i udaliśmy się na obiad. Później podliczaliśmy punkty GOT, które zdobyliśmy w ciągu tych dwóch dni (wyliczyliśmy że każdy z nas zdobył 43 punkty). Komu w drogę, temu czas, więc wsiedliśmy do PKS-u i wróciliśmy do Rzeszowa. Podczas drogi powrotnej rozmyślaliśmy o naszej wyprawie, o tym co przeżyliśmy i widzieliśmy.
Z wycieczki wszyscy wrócili cali i zdrowi, a przede wszystkim bardzo zadowoleni (mamy nadzieję że pan Marcin również). Dlatego też chcielibyśmy powtórzyć taki rajd w przyszłym roku
Anna Faryniak
mapa rajdu