|






|
Pożegnanie Jesieni - Cergowa
trasa: Zaczernie - Miejsce Piastowe - Dukla - Nowa Wieś - Cergowa (716m) - Lubatowa - Iwonicz Zdrój - Zaczernie
Dnia 17 listopada 2007 roku odbył się kolejny rajd naszego szkolnego koła PTTK, tym razem w Beskidzie Niskim. Zbiórka odbyła się o godzinie 6 rano przed wejściem do naszej szkoły. Żeby nie marznąc wsiedliśmy do busa, który już na nas czekał. Pogoda, jak przystało na zimę była mroźna, śniegu też nie brakowało. Jednym słowem przepowiednie pana Marcina się sprawdziły. Uczestników rajdu tym razem nie było wielu (to chyba za sprawą pogody), bo tylko 16. opiekowali się nami: pan Marcin Kowalski, pani Zenobia Twardzik (która stała się już weteranką) i ks. Łukasz Skawiński (nasz były katecheta). Kiedy obecność została sprawdzona wyruszyliśmy w podróż. Jazda busem trwała około godziny. Pierwszy postój mieliśmy w Miejscu Piastowym, skąd dołączył do nas ks. Łukasz. Zwiedziliśmy tam piękny klasztor oo. Michalitów. Później dojechaliśmy do miejsca, z którego mieliśmy rozpocząć naszą eskapadę (Nowa Wieś). Pierwsze metry trasy przeszliśmy po oblodzonym asfalcie, ale później okazało się, że prawie cały rajd będziemy iść po zaspach. Szczyt, który mieliśmy zdobyć to Cergowa (716m n.p.m.). Musieliśmy się spinać po stromej ścieżce (były z tym problemy...) i w każdej chwili ktoś mógł spaść na sam dół. Doszliśmy do innej ścieżki i musieliśmy sami utorować sobie drogę. Ten odcinek trasy przeszliśmy dość szybko, jak na te warunki. Potem był krótki postój. Pani Zenia znalazła dość ciekawy sposób karania niegrzecznych osób - po prostu ich nacierała śniegiem J . Gdy doszliśmy na szczyt, wpisaliśmy się do zeszytu, leżącego w skrzynce. Znajdował się tam też stalowy krzyż. Teraz czekała nas tylko droga powrotna. Schodziliśmy ze stromej górki, z której wszyscy zjeżdżaliśmy (nawet pani Zenia J ). Gdy wyszliśmy z lasu czekała nas już tylko kilometrowa wędrówka asfaltem do Lubatowej. Gdy dotarliśmy do tej miejscowości, wsiedliśmy do busa. Mogliśmy się wreszcie zagrzać i wypić ciepłą herbatę. Następnie udaliśmy się do Iwonicza Zdroju na degustację wód mineralnych. Niektórzy zachwycali się tymi wodami, jednak większość twierdziła, że są po prostu okropne w smaku! Po degustacji mieliśmy chwilę wolnego czasu, więc udaliśmy się w poszukiwaniu jakiegoś baru. Ku naszej uciesze, znaleźliśmy knajpę o nazwie "Belweder". Kiedy się posililiśmy udaliśmy się w drogę powrotną do domu. Podróż strasznie nam się dłużyła. Gdy dotarliśmy do Zaczernia wszyscy z radością udali się do swoich domów. Ten rajd na pewno zaliczymy do udanych.
Marcin Osypka
Galeria
|
|
|
Miejsce Piastowe - klasztor oo. Michaitów |
Chata w Nowej Wsi koło Dukli |
rozpoczynamy wędrówkę |
|
|
|
pierwsze zaspy |
stromo pod górę |
i dalej w górę |
|
|
|
pierwszy odpoczynek |
gorąca herbata |
i dalej, dalej |
|
|
|
polanki widokowe na zboczach Cergowej we mgle |
|
|
|
| |
orła cień |
|
|
|
|
coraz bliżej celu |
|
|
|
|
spójrzcie jak pięknie... |
|
 |
 |
 |
na szczycie Cergowej |
odpoczywamy |
z górki na pazurki |
 |
 |
 |
|
no to zjeżdżamy w dół |
wychodzimy z lasu |
 |
 |
 |
| usiąść byle gdzie |
na kolegę można zawsze
liczyć |
widok na Lubatową |
 |
 |
 |
pod kościołem w Lubatowej |
zdroje "Amelia", "Karol" i "Józef" |
Iwonicz Zdrój - degustacja wód mineralnych |
 |
 |
 |
pijalnia wód |
centrum Iwonicza Zdroju w tle "Bazar" |
|
jesień w zimowej szacie było pięknie!!!
|
 |
 |
 |
 |
 |
 |
 |
 |
 |
|
|
|
 |
 |
 |
 |
 |
 |
 |
 |
 |
| |