Dnia 20 wrze¶nia 2008 r odby³ siê pierwszy w tym roku szkolnym rajd szkolnego ko³a PTTK. Tym razem naszym celem by³ Beskid Niski i szczyty Kornuty, W±tkowa oraz Rezerwat Kornuty. Na wyjazd zdecydowa³o tylko 15 osób, inni pewnie wystraszyli siê panuj±cej nieprzyjemnej aury. Jako opiekunowie pojechali pan Marcin Kowalski, pani Zenobia Twardzik i pani Ewa Pospieszil.
Zbiórka uczestników wyznaczona by³a na 6.00 przed nasz± szko³±. Stamt±d te¿ wyjechali¶my w stronê naszego pierwszego przystanku-pa³acu w Wi¶niowej. Mieli¶my tam okazjê podziwiaæ XVII -wieczny pa³ac Mycielskich, park dworski z grobem psa Freda oraz neoromañsk± kaplicê pa³acow±. Nastêpn± miejscowo¶ci±, któr± odwiedzili¶my by³y Warzyce, gdzie zwiedzili¶my staro¿ytne kurhany, oraz cmentarz ofiar nazizmu z II wojny ¶wiatowej.
Kiedy dojechali¶my do miejsca wyj¶cia na szlak, aura jeszcze bardziej siê pogorszy³a. Dla nas nie by³o to jednak przeszkod± i po chwili wyruszyli¶my na trasê. Ju¿ na samym pocz±tku mieli¶my problem z wej¶ciem na szlak, poniewa¿ wezbrane wody K³opotnicy zala³y jedyne przej¶cie na drug± stronê potoku. Ale nic nam nie straszne, kiedy jest pan Marcin. Tak¿e tym razem jego instynkt tropiciela przyda³ siê nam. Aby omin±æ potok powêdrowali¶my w górê, gdzie by³ on w±ski, a pó¼niej po jego przekroczeniu bez wiêkszego problemu trafili¶my na szlak. Z uwagi na deszcz, zalegaj±ce b³oto i gêst± mg³ê, warunki na trasie nie by³y najlepsze. Mimo tego wszyscy doszli do rezerwatu Kornuty a nastêpnie Magury.
Kiedy dotarli¶my na Magurê W±tkowsk±, pozosta³o nam ju¿ tylko wróciæ siê do naszego busa. W drodze powrotnej czeka³a nas jednak nie lada przygoda. K³opoty znów sprawi³a nam K³opotnica (jak widaæ nazwa bardzo adekwatna do charakterku tego potoczku). Tym razem ju¿ w ¿aden sposób nie da³o siê go obej¶æ. Przy przeprawie wp³aw pomocna okaza³a siê ga³±¼, któr± wcze¶niej uciêli¶my. Pokonuj±c rzeczkê, do¶wiadczyli¶my ma³ego survivalu i mogli¶my siê poczuæ jak prawdziwi traperzy. Gdy ju¿ wszyscy bezpiecznie znale¼li siê po drugiej stronie potoku, udali¶my siê na ciep³y posi³ek w pobliskim barze rybnym, stamt±d te¿ wyruszyli¶my w drogê powrotn± do domu.